Piłkarze TS Ruch ponieśli drugą z rzędu porażkę na własnym boisku. Tym razem zespół uległ drużynie z Rydzyny 2:6, mimo obiecującego początku spotkania.
Dobry start, potem katastrofa
Gospodarze objęli prowadzenie już w 10. minucie. Po podaniu Michała Poprawy bramkę zdobył Maksymilian Rybarczyk. Radość nie trwała jednak długo — w 17. minucie rywale doprowadzili do wyrównania, a trzy minuty później wyszli na prowadzenie 2:1.
Ruch nie potrafił stworzyć sobie klarownych okazji, a goście skutecznie kontratakowali. W 27. minucie było już 1:3, a w 38. minucie napastnik Rydzyny wykorzystał podanie za linię obrony i ustalił wynik pierwszej połowy na 1:4.
Druga połowa bez happy endu
Po przerwie gospodarze wyszli zmotywowani. W 52. minucie Rybarczyk zdobył swoją drugą bramkę w meczu, a asystował mu Mikołaj Berger. Ruch próbował wrócić do gry, jednak w 69. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gości, który został wykorzystany — zrobiło się 2:5.
W końcówce spotkania Rydzyna przypieczętowała zwycięstwo, strzelając szóstą bramkę w 90. minucie. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:6.
Klub podziękował kibicom za wsparcie, publikując wpis w mediach społecznościowych.
Źródło: TS Ruch Bojanowo
Fot. m.facebook.com

