W miniony weekend piłkarze TSRuch Bojanowo rozegrali wyjazdowe spotkanie z PKS Racot. Niestety, mecz zakończył się wysoką porażką gości 3:8. Od pierwszych minut gospodarze narzucili swoje warunki gry, co szybko przełożyło się na wynik.
Pierwsza połowa pod dyktando gospodarzy
Już w 7. minucie PKS Racot objął prowadzenie, a sześć minut później podwyższył na 2:0. Goście z Bojanowa mieli problemy z utrzymaniem się przy piłce i popełniali liczne błędy, które rywale skrzętnie wykorzystywali. W 18. minucie gospodarze zdobyli trzeciego gola, a w 28. minucie – po kolejnym błędzie przyjezdnych – było już 4:0.
Jedyne trafienie dla TSRuch w pierwszej połowie padło w 40. minucie z rzutu karnego, którego pewnie wykorzystał Rafał Smektała. Do przerwy było więc 1:4.
Druga połowa bez zmian
Po zmianie stron obraz gry nie uległ poprawie. W 51. minucie gospodarze zdobyli piątą bramkę, a w 63. i 65. minucie – szóstą i siódmą. Przy wyniku 1:7 goście musieli skupić się przede wszystkim na obronie, ale PKS Racot w 78. minucie dołożył ósme trafienie.
W końcówce TSRuch zdołał zdobyć dwa gole. W 84. minucie po rzucie rożnym bramkę zdobył Filip Piotrowski, a dwie minuty przed końcem spotkania na 3:8 trafił Aleksander Krawczyk.
Podsumowanie
Ostatecznie TSRuch Bojanowo przegrał w Racocie 3:8 i wrócił do domu bez punktów. Klub podziękował kibicom za wsparcie w tym trudnym momencie.
„Od samego początku spotkanie nie układało się po naszej myśli” – czytamy w relacji klubowej.
Strzelcy bramek dla TSRuch: Rafał Smektała (41′), Filip Piotrowski (84′), Aleksander Krawczyk (88′).
Źródło: TS Ruch Bojanowo
Fot. m.facebook.com

