Podczas rozgrywanych w Lubinie Mistrzostw Polski U16 w Lekkiej Atletyce kibice zgromadzeni na stadionie byli świadkami scen, które na długo zapadną w pamięć. Młoda zawodniczka Oliwia Tatarek, reprezentująca barwy jednego z klubów z terenu powiatu rawickiego, przez większość swojego biegu prezentowała się znakomicie. Jeszcze na ostatniej prostej biegła na drugiej pozycji w swojej serii, a wszystko wskazywało na to, że poprawi swój rekord życiowy i zajmie bardzo wysokie miejsce.
Pech na ostatnim płotku
Niestety, sport bywa brutalny. Przy przedostatniej przeszkodzie Oliwia zahaczyła o płotek i upadła na bieżnię. W jednej chwili szansa na życiowy wynik i miejsce na podium oddaliła się o kilka metrów. Jak podkreślają obserwatorzy, gdyby udało się pokonać ten ostatni płotek, zawodniczka miała realną szansę na znaczną poprawę swojego rekordu życiowego.
Wstała i dobiegła do mety
To jednak nie koniec tej historii. Oliwia podniosła się z bieżni, pozbierała i – mimo bólu oraz rozczarowania – dobiegła do mety. Właśnie takie postawy pokazują, czym naprawdę jest sport: walką do końca, nawet gdy wszystko układa się nie po naszej myśli. Publiczność nagrodziła ją gromkimi brawami.
„To też jest część sportu – walczyć do końca, nawet kiedy wszystko idzie nie po naszej myśli” – podkreślają organizatorzy i sympatycy.
Młody wiek daje nadzieję
Warto pamiętać, że Oliwia jest jeszcze młodsza od wielu swoich rywalek. To oznacza, że przed nią kolejne sezony rozwoju i szansa na rewanż. Jak sama zapowiada – za rok wracamy silniejsi. Trzymamy kciuki za kolejne starty i wierzymy, że upór oraz determinacja przyniosą wymarzone wyniki.
Mistrzostwa Polski U16 w Lekkiej Atletyce w Lubinie to jedna z najważniejszych imprez w kalendarzu młodych lekkoatletów. Udział w nich to już ogromny sukces, a postawa Oliwii Tatarek pokazuje, że sport uczy nie tylko wygrywania, ale także radzenia sobie z porażkami.
Źródło: MUKS Bojanowo
Fot. facebook.com

